Utalentowany detektyw amator, ekscentryczni mieszkańcy Minnesoty, spora garść mrożącej krew w żyłach niepewności oraz pokaźna porcja smakowitych przepisów - oto cechy szczególne znakomitego i jedynego w swoim rodzaju zakręconego kryminału z rudowłosą Hanną Swensen w roli głównej. Akcja rozgrywa się pewnej mroźnej jesieni na wsi w stanie Minnesota. Autorka doskonale oddaje atmosferę panującą na prerii, kiedy co chwila zamieć przynosi kolejne porcje śniegu. Mimo to czytając książkę nie czuje się chłodu, a wręcz przeciwnie - miłą atmosferę małej miejscowości, gdzie zapach kawy i świeżo upieczonych ciasteczek pomaga przetrwać wyjątkowo długą i zimną porę roku. Do samego końca nie wiadomo kto okaże się mordercą. Można oczywiście zgadywać, lecz co rusz jakiś trop okazuje się fałszywy... Smaku dodają również, i to dosłownie, przepisy podawane przez autorkę. Większość z nas skusi się zapewne, by wypróbować bodaj kilka z nich, lecz dopiero po przeczytaniu książki - bowiem tak dobrej zabawy nie przerywa się w połowie...
Like Hannah Swensen, Joanne Fluke grew up in a small town in rural Minnesota where her neighbors were friendly, the winters were fierce, and the biggest scandal was the spotting of unidentified male undergarments on a young widow's clothesline. She insists that there really are 10,000 lakes and the mosquito is NOT the state bird.
While pursuing her writing career, Joanne has worked as: a public school teacher, a psychologist, a musician, a private detective's assistant, a corporate, legal, and pharmaceutical secretary, a short order cook, a florist's assistant, a caterer and party planner, a computer consultant on a now-defunct operating system, a production assistant on a TV quiz show, half of a screenwriting team with her husband, and a mother, wife, and homemaker.
She now lives in Southern California with her husband, her kids, his kids, their three dogs, one elderly tabby, and several noisy rats in the attic.