Mgła. Zawsze mgła. Jakby celtycki świat nie istniał inaczej niż przez zasłonę -częściowo widoczny, nigdy do końca uchwytny. I może właśnie w tym tkwi sekret trwałości tej tradycji: że nie daje się zamknąć, że coś w niej zawsze wymyka się definicji. Mitologia celtycka Finna D. Moore'a to próba zajrzenia za tę zasłonę. Próba udana - choć, jak to zwykle z mgłą bywa, kilka rzeczy nadal zostaje w cieniu.
Rozmiar tej książki robi wrażenie, twarda oprawa, obwoluta…
No dobrze, co my tam mamy w środku?
Książka obejmuje mitologię irlandzką - tę najbardziej dziś rozpoznawalną, tę, którą popkultura przeżuła i wypluła w tysiącu wariacji, od fantasy po gry wideo - ale nie zatrzymuje się na tym, co znane. Znajdziemy tu także mitologię walijską, kornwalijską, bretońską, a także legendy arturiańskie, które choć wymykają się prostej klasyfikacji, są nierozerwalnie splecione z celtycką tradycją i duchem. To przekrój, który daje czytelnikom poczucie, że patrzy na coś naprawdę rozległego - na cywilizację, która rozciągała się od Irlandii po zachodnie wybrzeża kontynentu i wszędzie zostawiała po sobie ślad w postaci opowieści.
I właśnie to geograficzne i kulturowe rozpięcie jest zalet tej książki. Celtowie w popularnym wyobrażeniu często redukowani są do Irlandii, może Szkocji, może ogólnikowego „coś z mgiełką i elfami". Moore przywraca tej tradycji jej faktyczny zasięg i złożoność, nie wpadając przy tym w pułapkę akademickiego wywodu, który czyta się jak podręcznik.
Nie sposób pisać o tej książce bez zatrzymania się na tym, czym ona jest również fizycznie: to album. Wydawnictwo SBM postawiło na format, który robi różnicę - duże strony, bogate ilustracje, staranne składanie tekstu. Trzyma się ją inaczej niż zwykłą książkę. Otwiera inaczej. Czyta inaczej.
I to jest ogromna zaleta dla kogoś, kto traktuje tę pozycję jako wprowadzenie do tematu lub jako coś, po co sięga się regularnie, żeby odświeżyć wiedzę. Mitologia celtycka spełnia swoją rolę znakomicie. Jest przystępna bez bycia infantylną, bogata bez bycia przytłaczającą, i - co ważne - napisana językiem, który nie wymaga słownika.
Ale nie jest to pozycja idealna, ma również swoje minusy. Tu muszę powiedzieć coś, co może być niewygodne, bo dotyczy wyboru estetycznego, który dla każdego czytelnika będzie czymś innym. Bo jak to się przyjęło „Wszystko jest kwestią gustu”
Część ilustracji w Mitologii celtyckiej jest generowanych przez AI.
Dla niektórych osób to będzie informacja kompletnie bez znaczenia - liczy się efekt końcowy, a efekt jest piękny, nastrojowy i spójny z klimatem książki. I jak najbardziej rozumiem to stanowisko. Grafiki mają w sobie odpowiedni mrok i mglistość, pasują do tematyki i dobrze współpracują z tekstem.
Jednak ilustracje AI w książce o starożytnej kulturze, o i tradycjach przekazywanych przez pokolenia, utrzymanej w formacie albumu mają w sobie pewną ironię, której nie da się do końca zignorować. To wybór wydawniczy, który ma swoje konsekwencje i o którym warto wiedzieć przed zakupem.
Mam w sumie jeszcze jeden, czysto techniczny zarzut: ilustracje powtarzają się w kilku miejscach. To niezbyt trafny zabieg, który w albumie - gdzie forma jest tak samo ważna jak treść - kłuje w oczy. Przy kolejnym wydaniu warto byłoby to poprawić, bo psuje wrażenie staranności, które w pozostałych aspektach produkcja utrzymuje.
Podsumowując: Mitologia celtycka Moore'a to nie jest pozycja dla kogoś, kto szuka akademickiego, szczegółowego opracowania tematu. To nie Proinsias Mac Cana ani Miranda Green. To książka dla ciekawskich - dla tych, którzy słyszeli o Celtach przy okazji Halloween, gier wideo albo serialu fantasy i chcą wiedzieć więcej, ale nie są gotowi sięgnąć od razu po naukowe monografie. To doskonały punkt startowy i równie doskonała książka do postawienia na półce, by wracać do niej raz po raz i po kawałku poznawać kulturę Celtów.
Dla mnie 9/10 -i ta ocena jest zasłużona, bo Mitologia celtycka robi to, co obiecuje, z klasą i dbałością o czytelnika przedstawia zagadnienia dotyczące Celtów i ich wierzeń, zakotwiczone w czasie i przestrzeni. To piękna, przyjemna, merytorycznie uczciwa pozycja, która przywraca starej tradycji jej właściwy zasięg i złożoność, nie tracąc przy tym przystępności.
Jeśli Celtowie byli dla ciebie do tej pory tylko mglistym skojarzeniem z Irlandią i zielenią -ta książka zmieni ci optykę. I dobrze!
Za egzemplarz recenzencki dziękuję
Wydawnictwu SBM
#współpracarecenzencka
#współpracabarterowa
#współpracareklamowa